Odpowiedz 
Z książki wypadków...
Autor Wiadomość
TM Offline
Użytkownik

Liczba postów: 173
Dołączył: 27-08-2008
Skąd:
Post: #16
 
Dx3 napisał(a):Z tego co widzę to w wypadku brała udział 57-001.

A skąd taka pewność?
21-02-2010 19:24
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dx3 Offline
Użytkownik

Liczba postów: 586
Dołączył: 23-05-2008
Skąd: Trn
Post: #17
 
Zgarniacz pełny, napis "EN57-001r(?)" jest wyżej lewej szyby a pomiędzy reflektorami nie ma tego napisu, oraz oczywiście charakterystyczne malowanie.

MaSzyna EU07-424 Symulator Polskiej Kolei
21-02-2010 19:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
TM Offline
Użytkownik

Liczba postów: 173
Dołączył: 27-08-2008
Skąd:
Post: #18
 
Dx3 napisał(a):Zgarniacz pełny

To nie jest domena tylko pierwszej jednostki.

Dx3 napisał(a):napis "EN57-001r(?) jest wyżej lewej szyby

Nie wiem jak Ty, ale ja nie jestem w stanie stwierdzić, że tam 001 jest napisane.

Dx3 napisał(a):a pomiędzy reflektorami nie ma tego napisu

Pomiędzy reflektorami to stoi dwóch facetów, więc jak Ty to widzisz?

Dx3 napisał(a):oraz oczywiście charakterystyczne malowanie.

Tak, bo żółto-niebieskie malowanie od zawsze miała tylko jednostka 001, a wszystkie inne już z fabryki wychodziły w barwach PR.
21-02-2010 20:36
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Lw Offline
Administrator

Liczba postów: 1,753
Dołączył: 19-05-2008
Skąd: Nowy Sącz
Post: #19
 
To rok 2003 - prawie wszystkie EN były żółto-niebieskie, oznaczenia malowano powyżej czołowej szyby, tak więc ze zdjęcia nie da się stwierdzić jaka to jednostka.
21-02-2010 21:08
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
hds.147 Offline
Użytkownik

Liczba postów: 797
Dołączył: 20-05-2008
Skąd: NSM
Post: #20
 
Ze zdjęcia w gazecie nie da się stwierdzić numeru, ale wygląda na 017 lub coś koło tego... w każdym razie nie wygląda na dwa 0 koło siebie

Moje wypowiedzi są moją prywatną opinią...
YouTube | Galeria | Fotoblog
21-02-2010 21:21
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
gacek Offline
Użytkownik

Liczba postów: 2,200
Dołączył: 10-05-2009
Skąd: Nowy Sącz
Post: #21
 
Autor : hds.147 [ z forum SPK ]

Linia Chabówka - Nowy Sącz miała zawszę opinię raczej bezpiecznej, chociaż zdarzały się na niej także poważniejsze katastrofy. Jesienią 1959 roku, w Męcinie, na 57,5 kilometrze, wykoleiło się i stoczyło z nasypu kilka wagonów pociągu towarowego - wśród nich cysterna z benzyną. Benzyna z rozbitej cysterny rozlała się na przestrzeni kilkuset metrów i zapaliła. Pożar, który objął także pobliskie zabudowania trwał 13 dni. (!)
Najtragiczniejszy w skutkach karambol miał miejsce w Marcinkowicach wczesną wiosną następnego roku. Pociąg osobowy relacji Limanowa - Nowy Sącz prowadzony przez parowóz TKt3 został wypuszczony ze stacji na stojący pod semaforem wyjazdowym parowóz Ty2 ze składem towarowym. Półmrok, gęsta mgła nad Dunajcem i ukształtowanie terenu sprawiły, że maszynista osobowego niebezpieczeństwo dostrzegł dopiero w ostatniej chwili. Maszynista towarowego zorientował się wcześniej i zdążyć ruszyć pociągiem do tyłu, by osłabić skutki uderzenia, które jednak były straszne - stare, austriackie wagony spiętrzone za lokomotywą po prostu się w dużej mierze rozsypały. Na miejscu zginęło 10 osób, ciężko rannych było kilkadziesiąt. Na drugim brzegu Dunajca znajdowało się wtedy lotnisko Aeroklubu Sądeckiego. Przez cały dzień samoloty sanitarne z Krakowa i Warszawy zabierały stamtąd rannych, co było najbardziej wymownym obrazem skutków katastrofy.
Do gigantycznego, choć bez tragicznych następstw, karambolu doszło w Limanowej-Sowlinach w maju 1968 roku w czasie generalnego remontu linii. Ze stacji w Limanowej zbiegło 11 wagonów pociągu roboczego - częściowo były to załadowane gotowymi odcinkami toru platformy, w części wagony warsztatowe i mieszkalne. W tym samym czasie na 45,1 kilometrze stał, z parowozem Tr203 podobny, służący do wymiany toru, skład. Po przejechaniu dwukilometrowego dystansu (spadek toru sięgał tu 20 promili) odbiegłe wagony z prędkością (jak później obliczono) 90 km/godz. uderzyły od tyłu w stojący pociąg roboczy. Chwilę wcześniej zdążyli jak najdalej uciec pracujący przy torze robotnicy. Kilkaset ton żelastwa z potwornym hukiem spiętrzyło się na nasypie w 10- metrową piramidę skłębionych szyn, pogruchotanego drewna i pogiętych i "spiralnie" poskręcanych platform wagonowych.
Ruch na linii przywrócono jeszcze tego samego dnia, natomiast to, co pozostało na poboczu, było przez długie miesiące cięte palnikiem na kawałki i stopniowo wywożone, bo żaden z wagonów nie nadawał się do postawienia na szynach.
28-02-2010 18:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
sinobrody Offline
Użytkownik

Liczba postów: 25
Dołączył: 03-12-2010
Skąd:
Post: #22
 
Witam
Czy ktoś z szanownych forumowiczów słyszał być może o następującym wydarzeniu pod koniec I wojny światowej w tunelu w Kamionce: Z przekazów rodzinnych wiem, że w tunelu tym zginęło kilkunastu żołnierzy wracających z frontu ( w tym mój pradziadek) siedzących na dachu pociągu? Wypadek miał miejsce prawdopodobnie w 1917-1918 roku lub wcześniej. Będę wdzięczny za każdą informację. Pozdrawiam z Bielska-Białej.

Simia simia est, etiamsi aurea gestet insignia
28-12-2010 15:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
malizna Offline
Członek NSMK

Liczba postów: 127
Dołączył: 31-01-2009
Skąd: Polna
Post: #23
 
Będąc trochę w temacie nie przypominam sobie o takiej wzmiance w artykułach (mogę się mylić) . A tu mała lektura
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.gory.info/artyk.php?id=120">http://www.gory.info/artyk.php?id=120</a><!-- m -->
Może koledzy coś wiedzą to naskrobią, sam chętnie poczytam Icon_biggrin
Czy to na pewno była Kamionka?
28-12-2010 19:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
sinobrody Offline
Użytkownik

Liczba postów: 25
Dołączył: 03-12-2010
Skąd:
Post: #24
 
Z przekazów rodzinnych (których już nie zweryfikuję ze względu na to, że dziadkowie nie żyją) wiem, że miało to miejsce w okolicy Nowego Sącza. W grę wchodzić może jeszcze Żegiestów. Być może transportowano tych żołnierzy przez Galicję Wschodnią (gdzie walczył pradziadek) przez Ruś Zakarpacką i Słowację, więc możliwe że dalej jechali przez Muszynę. Jak mówię, tego już nie zweryfikuję.

Simia simia est, etiamsi aurea gestet insignia
28-12-2010 19:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
MK_Rabka Offline
Użytkownik

Liczba postów: 791
Dołączył: 25-11-2009
Skąd: Kraków/Rabka-Zdrój
Post: #25
 
Cytat:http://www.gory.info/artyk.php?id=120
Świetny artykuł!

Pozdrawiam!
Zdjęcia∫ ∫Filmy
28-12-2010 20:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
malizna Offline
Członek NSMK

Liczba postów: 127
Dołączył: 31-01-2009
Skąd: Polna
Post: #26
 
Cieszę się że się podoba. a do Żegiestowa to
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.nsi.pl/almanach/art-wydarzenia/zegiestowski_tunel_kolei.htm">http://www.nsi.pl/almanach/art-wydarzen ... _kolei.htm</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.zegiestow.pl/ciekawe_miejsca/tunel_kolei_tarnowsko-leluchowskiej">http://www.zegiestow.pl/ciekawe_miejsca ... uchowskiej</a><!-- m -->
miłej lektury Icon_biggrin
28-12-2010 20:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
sinobrody Offline
Użytkownik

Liczba postów: 25
Dołączył: 03-12-2010
Skąd:
Post: #27
 
Rzeczywiście ciekawa lektura, zwłaszcza historia tunelu żegiestowskiego. Ciśnie się w tym miejscu pytanie,, ile austriackim inżynierom zajęłaby odbudowa zerwanego z powodu powodzi mostu na Popradzie. Icon_biggrin Tak na marginesie, w monografii kolei transwersalnej wyczytałem historię z odcinka Stróże-NS, jak to sam Franz Jozef podczas jednej ze swoich podróży galicyjskich kazał na w/w odcinku odczepić dodatkową lokomotywę ze względów oszczędnościowych. Z tego powodu pociąg utknął na podjeździe za Grybowem. Jestem ciekawy, czy jest to prawda, bo nie spotkałem informacji o tym w żadnym innym źródle. A przypuszczam, że choćby panowie Mazan i Czuma takiej pysznej anegdoty nie pominęliby w swoich pracach.

Simia simia est, etiamsi aurea gestet insignia
28-12-2010 20:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
malizna Offline
Członek NSMK

Liczba postów: 127
Dołączył: 31-01-2009
Skąd: Polna
Post: #28
 
Jest tego potwierdzenie w książce ,,Kolej Transwersalna'' a w ,,Kryniczance " nie doszukałem się. Pewnie i tak był Icon_biggrin
28-12-2010 21:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
jasek
Unregistered

 
Post: #29
 
Z książki wypadków c.d

Dnia 22 sierpnia 2003 r. Deformacja łuku wyeksploatowanego toru na stacji Muszyna doprowadziła do wykolejenia się 4 próżnych wagonów wjeżdżającego pociągu towarowego relacji Tarnów-Muszyna, prowadzonego lokomotywą ET41-143 z CM Nowy Sącz. Dwa z tych wagonów przewróciły się na bok. Zniszczeniu uległo 160 m toru nr 401, rozjazd nr 18 został uszkodzony, a słup trakcyjny zgięty. Przerwa w ruchu trwała 10 godzin. Uruchomiono komunikację zastępczą.

Dnia 14 sierpnia 2003 r. Na stacji Warszawa Praga Towarowa w rejonie WPB na łuku toru nr 301 wykoleiła się dwiema osiami lokomotywa ET21-51 z Kopalni Piasku Szczakowa, wjeżdżająca z pociągiem towarowym z Libiąża. Wypadek spowodowała wada tej lokomotywy, tj. najechanie prawego koła pierwszego zestawu pierwszego wózka na oberwaną belkę jej układu hamulcowego.

Dnia 8 sierpnia 2003 r. Deformacja iglicy zwrotnej rozjazdu, spowodowana brakiem trzeciej opórki iglicowej, doprowadziła do wykolejenia pięcioma osiami ET21-46 z Kopalni Piasku Szczakowa. Stało się to na rozjeździe nr 152 stacji Kraków Płaszów, podczas przejazdu prowadzonego tą lokomotywą pociągu towarowego relacji Tarnów - Sosnowiec Jęzor. Wskutek wypadku tor nr 2 szlaku Kraków Prokocim - Kraków Płaszów był zamknięty przez 12 godzin, zaś tor nr 2 szlaku Kraków Płaszów - Kraków Olsza przez 10 godzin.

Czarna seria

Dnia 7 września 2003 r. na stacji Piaseczno na przejeździe kategorii A bez obsługi, osobowy daewoo lanos uderzył w lokomotywę EU07-211 z CM Kraków, prowadzącą pociąg pospieszny Krynica – Warszawa. Kierujący samochodem poniósł śmierć na miejscu.

Dnia 21 sierpnia 2000 r., na szlaku Gorlice Zagórzany-Biecz na przejeździe kategorii D pod lokomotywę luzem EU07-034 z CM Kraków, jadącą ze Stróż do Jasła, wpadł 17letni rowerzysta, młodzieniec zginął na miejscu.
21-02-2011 16:01
Odpowiedz cytując ten post
Kryniczanin Offline
Użytkownik

Liczba postów: 959
Dołączył: 24-03-2009
Skąd: Krynica Zdrój
Post: #30
 
jasek napisał(a):Dnia 22 sierpnia 2003 r. Deformacja łuku wyeksploatowanego toru na stacji Muszyna doprowadziła do wykolejenia się 4 próżnych wagonów wjeżdżającego pociągu towarowego relacji Tarnów-Muszyna, prowadzonego lokomotywą ET41-143 z CM Nowy Sącz. Dwa z tych wagonów przewróciły się na bok. Zniszczeniu uległo 160 m toru nr 401, rozjazd nr 18 został uszkodzony, a słup trakcyjny zgięty. Przerwa w ruchu trwała 10 godzin. Uruchomiono komunikację zastępczą.

Pamiętam to bardzo dobrze! Tego dnia jechałem z 4 znajomymi z Krynicy do Krakowa na Last Minute Malinowskim (Mam gdzieś jeszcze bilet last minute). O Wykolejeniu w wiadomościach o 12 albo 13 usłyszałem w Radiu Kraków. Za pociąg jechały z Krynicy dwa autobusy PKS do Nowego Sącza jeden jako "sprinter" pełny od Krynicy bez zatrzymania a drugi zbierał ludzi z stacji pośrednich. W okolicach Barcic widziałem Jamnika z pociągiem ratowniczym. Malinowski czekał na 1 peronie w Nowym Sączu odjechał z jakimiś plecami chyba 15 minut z Nowego Sącza i o ile mnie pamięć nie myli na czele była EP07-412. Dodatkowo miałem małe starcie z kierownikiem w pociągu he he.

<!-- m -->http://kolejowe-sprawy.pl<!-- m -->
21-02-2011 19:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: