Cytat:PR powinno zniknąć z Kraków - Rzeszów a TLK jechać z dodatkową dotacją samorządową i we wszystkich relacjach z kraju.
I co TLK miałaby jechać jako Regio? Zatrzymanie takiego składu na każdym przystanku to dodatkowe koszty. Poza tym kto by pojechał TLK, w założeniu, że jedzie ze Szczecina czy innego miasta i w Krakowie musi się przesiąść na TLK, który w dodatku jedzie jak osobowy. W pewien sposób postąpiono właściwe- skoro mamy ograniczoną przepustowość, to zostawiamy PR z Regio (dojazd z małych wiosek) i TLK jako pociągi przewoźnika dalekobieżnego.
I teraz PR albo likwiduje IR na czas modernizacji, albo mamy IR Busy. Wybrano to drugie rozwiązanie. Dzięki temu na odcinku Katowice - Tarnów (a jeżdżę często) mam do wyboru - albo TLK z przesiadką w Krakowie z czasem jazdy grubo ponad 4 h (a bez przesiadki czas jazdy 5 h 40 min), albo IR Bus z czasem jazdy 3 h (zdarzyło się i to nie raz że Katowice- Tarnów przejechałem w 2 h 30 min.) . I wiem, że jadąc IR Busem- daję zarobić również kolei.
Cytat:No właśnie zaraz po zakończeniu obecnych prac szykują się prace na Kraków - Podłęże. Wiesz co to znaczy? Wiele relacji z Płaszowa, przesiadki na Główny na Płaszowie i właśnie rezerwy do granic możliwości. Plus jazda przez Nową Hutę w wielu przypadkach a w takim to 2h50min do Rzeszowa to będzie dobry czas.
I w tym wypadku IR Bus to też porażka? Kto pojedzie pociągiem w takim zamieszaniu ? Ale po co ma jeździć IR Bus, jest przecież Marcel. PR jest od puszczania tylko i wyłącznie pociągów, a jakie przy tym odniesie zyski - mało ważne. Ma być pociąg. Sorki, ale nie podoba mi się takie myślenie.
Cytat:Czy korzyścią dla Ciebie jest to że IR Bus na zawsze odgoni ludzi od kolei?
Nie bój się, nie odgoni. Pasażer głupi nie jest- przecież widzi, że w autobusie jedzie konduktor, płaci jak za bilet kolejowy - więc chyba wie, że jakiś związek z koleją ten autobus ma.
Cytat:Przychodzi pasażer X na dworzec w Rzeszowie i chce jechać do Krakowa podchodzi do kasy i pyta się od pociąg - na peronie stoi np. EN57 i ED74 do Krakowa. Ładnie wyświetlone na klapkach dworcowych, już chce kupić bilet tylko że w ostatniej chwili dostaję informację z kasy że dużo szybciej będzie autobusem i w tym momencie w jego głowie pojawia się mętlik - pociągi są? Są więc jadą, ale czemu namawiają mnie na autobus kolejowy? Czy ta kolej już jest tak totalnie chu*owa że rozbija się autobusami?
Stoi pociąg na stacji, który odjedzie jako Regio do Krakowa (a dajmy nawet TLK), ale pani w kasie poleca mi szybszy autobus PR- o kurde- pani w kasie coś wie, umie polecić, a ja dzięki temu dojadę szybciej za cenę biletu mimo wszystko kolejowego. Więc widzę, że kolej coś robi, by o mnie zadbać. A kto chce - to pojedzie TLK/ regio i tak.
Na początku wakacji gdy ogłosili IR Busy- wszyscy mówili że to ble itd. A ja jak zobaczyłem, w jakim czasie mogę zajechać do/z Katowic to się tylko ucieszyłem i pomyślałem nie, że idę szukać jeszcze czegoś innego na dworzec autobusowy, nie że nie pojedzie pociąg- co to w ogóle ma znaczyć? Przekonałem się, że kolej w jakiś sposób chce o mnie zadbać, że będzie szybciej za tę samą cenę. Jak będzie po modernizacji i pociąg będzie miał dobry czas- to nikt nie będzie szukał na siłę autobusu- pojedzie tym, co szybsze (obecnie autobus, w przyszłości pociąg). Ludzie nie są głupi, potrafią sprawdzić przed podróżą co się bardziej opłaci (bo kto jedzie w dalszą podróż, wcześniej sprawdzi rozkład.
W obecnej sytuacji PR mogłyby jeszcze bardziej zwiększyć liczbę IR Busów na odcinku Kraków - Brzesko - Tarnów (ponoć bardziej opłaca sie zjeżdżać z autostrady w Brzesku bo w Tarnowie korki, zresztą dzięki temu można podebrać liczbę pasażerów wsiadających do autobusów w cenrum Brzeska i w ten sposób na przyszłość zareklamować PR,a przejazd przez to miasto nie zajmuje dużo czasu).
Dzięki temu można coś zdziałać w ofensywie przed przewoźnikami autobusowymi.