![]() |
|
Małolaty podróżują - Krynica i Kraków - Wersja do druku +- Forum Nowosądeckiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei (http://www.nsmk.pl/forum) +-- Dział: News (/forumdisplay.php?fid=31) +--- Dział: Relacje (/forumdisplay.php?fid=52) +--- Wątek: Małolaty podróżują - Krynica i Kraków (/showthread.php?tid=3817) |
Małolaty podróżują - Krynica i Kraków - Semus - 29-01-2013 20:28 Cześć! Niedawno zaczęliśmy robić swoje pierwsze samodzielne kroczki w podróżowaniu naszym ulubionym środkiem transportu jaką jest kolej. Pierwsze to oczywiście to co najbliżej, czyli nasza kochana Krynica. Na wstępie chciałbym przeprosić za jakość zdjęć, ale moje umiejętności fotograficzne nie są jakieś najlepsze (nie odziedziczyłem po tacie talentu 1. Krynica, 11 lipca. W pierwszą, samodzielną podróż wybrałem się wraz z dwoma kolegami(m.in. Bartkiem, z którym byłem na spotkaniu). Wstajemy w miarę wcześnie, szybkie śniadanie i spotykamy się przed 9 na dworcu. Podjeżdża kibelek, wskakujemy i ku naszemu zdziwieniu nie trafiamy na plastikowe siedzenia, tylko całkiem wygodne : ![]() (od lewej Tomek, od prawej Bartek) Przy okazji gramy w karty i objadamy się super zdrowymi chipsami z Biedronki -za brak legitymacji (dopłata) -wystawianie głowy za okno Po drodze spotykamy parę sarenek Po dotarciu do Krynicy, z tłumem turystów wysiadamy z pociągu, spotykamy przy okazji TLK: ![]() ![]() Kierujemy się do niedalekiego supermarketu, po zakupach kierujemy się do pijalni(wody nie piliśmy, ceny nas troszkę przeraziły), chodzimy po deptaku, przyglądamy się turystom. ![]() Wychodzimy o własnych siłach na Górę Parkową (przy takim upale to nie było tak proste jak nam się wydawało, picie bardzo szybko znikało). ![]() Po godzinnej przerwie, chodzeniu po szczycie, łapaniu zasięgu na jednej nodze(lewej!) wracamy aby coś zjeść. Kolejna godzina schodzi na szukaniu pizzy (30 cm za 30 zł, na 3 osoby to lekka przesada). Znajdujemy uroczą kawiarenkę z jedzeniem, po zamówieniu ... (zgadnijcie sami co to!) moim oczom ukazuje się coś takiego: ![]() Po naprawdę sytym posiłku zataczamy się powoli w kierunku dworca, gdzie czeka na nas już pociąg, którym wracamy. Ostatnia fotka, już ze środka: ![]() Kraków dodam gdy tylko znajdę odrobinę czasu W planach mamy Rzeszów oraz Katowice, a w czerwcu chcemy załapać się na promocję z okazji Dnia dziecka Pozdrawiamy! RE: Małolaty podróżują - Krynica i Kraków - Pułtuś - 29-01-2013 22:27 No swietnie, dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak jeżdżę Ceny biletow na kryniczance są tak niskie, że to teraz chyba najtańsza z rozrywek, duzo tansza niz kino czy pizza Pozdrawiam, gratuluje i zycze dalszych wycieczek. Jak cos to sluze radą i doswiadczeniem, nie bojcie sie pytac. Jak juz sie wprawicie to bedziecie jezdzic do Gdynii czy Suwałk, a nie tylko po regionie RE: Małolaty podróżują - Krynica i Kraków - Semus - 01-02-2013 13:19 2. Kraków 19.01 Planowaliśmy podróż w 4 osoby, niestety Tomek wraz z siostrą smacznie spali w czasie umówionej godziny Wraz z Bartkiem, z kupionymi biletami w obie strony nie mieliśmy innego wyjścia, jak wyjście na perony i czekanie na przyjazd naszej "limuzyny". ![]() (sorki za jakość) Niestety, przyjechał kibelek z plastikowymi siedzeniami. ![]() Mimo dosyć wczesnej godziny jak na weekend, ludzi było naprawdę sporo. Część wysiadła w Tarnowie, jednak ilość ludzi po tej stacji tylko się zwiększyła. ![]() Pozdrawiamy pana, który śpiewał Opa Gangnam style wraz z wnuczkiem! Po 4 godzinach jazdy w UPALE (ogrzewanie nie było wyłączane, a plastikowe siedzenia szybko się nagrzewały. Musieliśmy też znosić bardzo niemiłą panią konduktor), wysiadamy na dworcu, gdzie jest zimniej niż w samym Krakowie(cały drżałem z zimna, więc fotek udanych jest bardzo mało) ![]() Nasza limuzyna Parę szybkich fotek : ![]() ![]() ![]() Pierwszym celem było oczywiście Stare Miasto, gdzie spotkaliśmy przewodnika z free-walking.com - przysłuchiwaliśmy się, sprawdzając równocześnie naszą znajomość j.ang (Bartek śmiał się najbardziej z niezrozumiałych dla niego kawałów ![]() Kontynuowaliśmy wycieczkę (Wawel, kościoły). ![]() ![]() (nawet ja się załapałem z miną - ile jeszcze zamierzasz robić to zdj?) ![]() Zgłodnieliśmy, ale po godzinnym szukaniu czegoś taniego do zjedzenia, ostatecznie wybraliśmy KFC, gdzie Bartek miał wielki ubaw z ludzi, którzy brali nalewkę Zgubiliśmy się w galerii, obchodząc ją dwa razy, aż w końcu jakimś cudem trafiliśmy na peron pierwszy, na który prowadziły "zepsute" ruchome schody, które jak się okazało były z czujnikiem ruchu, przez co Bartek mały włos, a poleciałby wprost na mnie, gdy stracił równowagę. Chodząc po peronach spotkaliśmy Cegielskiego, pociąg do Balic i Zakopanego. W drodze powrotnej były ogromne tłoki i równie wielki upał + zamarznięte okna - gorzej niż w piekle. Zmęczeni, ale ucieszeni z udanej wyprawy doczołgaliśmy się resztkami sił do domu Następny cel - Katowice(nowy dworzec) i Tychy (nowe przystanki) RE: Małolaty podróżują - Krynica i Kraków - mojżesz - 01-02-2013 19:04 Cytat:Musieliśmy też znosić bardzo niemiłą panią konduktorCzy ona miała na czerwono pomalowane paznokcie? Bo raz w wakacje jechałem do Muszyny takim kiblem plastikowym, więc pomyślałem że to może być ona na stale przydzielona na tym kiblu nr EN57-1077(?). RE: Małolaty podróżują - Krynica i Kraków - Dx3 - 01-02-2013 20:46 Nie ma czegoś takiego jak przydzielenie drużyny do Zespołu Trakcyjnego. RE: Małolaty podróżują - Krynica i Kraków - Pułtuś - 01-02-2013 21:07 A tym bardziej do danych kursów. W sumie szkoda, mialoby to sens. RE: Małolaty podróżują - Krynica i Kraków - Semus - 01-02-2013 22:15 Na paznokcie nie zwróciłem uwagi, niestety |